« Posts tagged August.Riedel

Judyta

August Riedel "Judith", 1840, Alte Pinakothek, Monachium. Olej na płótnie, 130x90

August Riedel „Judith”, 1840, Alte Pinakothek, Monachium. Olej na płótnie, 130x90cm

Jean_Ramey_-_Judith_with_the_Head_of_Holofernes,_1585

Jean Ramey – „Judyta z głową Holofernesa”, 1585. W moim odczuci najbliższa „oryginalnej” scenie, jak również chęci malowania młodych, nagich kobiet za kościelne pieniądze.

Fanaberia katolików, dotycząca usunięcia drugiego przykazania miała reperkusje szersze, niż mogli przypuszczać autorzy tej zmiany. Ktoś zarobił, było się do czego modlić, gawiedź zobaczyła, jak ten Bóg czy inny święty wygląda, w kościołach zaroiło się od Jezusów i aniołów. Ale długofalowy skutek był taki, że kościół zawłaszczył sobie malarstwo, choć doceniam, że przyczynił się mocno do jego rozwoju. Oczywiście dywagacje na temat tego co i kiedy kościół sobie zawłaszczył mogłyby wypełnić pokaźną księgę, ale to nie czas i miejsce, żeby ją zaczynać.

Kościół płacił, kościół wymagał. A że jakoś tak się złożyło że płacił dobrze, mając z czego, więc nie dziwi to, jak wiele obrazów w historii malarstwa to obrazy sakralne. Oczywiście, moglibyśmy uznać, że malarze to pobożni ludzie swoich czasów, ale szczerze… Pomińmy ten fragment rozważań milczeniem.

Ale przecież malarz to nie rzemieślnik, który równie dobrze wykona coś, co musi, jak coś, co chciałby. No, nie każdy. Stąd też nie dziwi mnie obecność u tak wielu znanych i mniej znanych twórców motywu Judyty, choć na pierwszy rzut oka nieco dziwi jej niezwykła popularność.

„Moja” Judyta to nie któreś z arcydzieł takich wielkich postaci jak Caravaggio, Mantegna, Goya, Giorgione, Cranach, Rubens, Michał Anioł, Tycjan, Veronese czy Klimt, żeby wymienić tylko kilku. „Moja” Judyta została odgrzebana zupełnym przypadkiem i od razu mnie urzekła, mimo że „szukałem” czegoś innego.

»Read More